piątek, 7 lipca 2023

Dzień 1

 Po wieczornym spotkaniu i noclegu w eleganckiej poznańskiej kamiennicy, rano obudził nas głos lokalnego żula. Szybko się ogarnęłyśmy, spakowałyśmy sakwy i po śniadaniu ruszyłyśmy na stację- kierunek Świnoujście.

Dojechałysmy koło 14 nieświadome tego, że nazajutrz mialo odbyć się uroczyste otwarcie nowego tunelu łączącego wyspy Wolin i Uznam w Swinoujsciu.


Zaczęłyśmy namierzać trasę R10. Niestety okazało się, że musimy zrobić jakiś objazd i troche się plątałyśmy, ale w końcu trafiłyśmy na piękny, nowy odcinek trasy wytyczonej tuż przy morzu- między drzewami z widokiem na plażę i morze cały czas. Tą drogą dotarłyśmy do biczbaru, gdzie poczułyśmy wakacyjny klimat. Po obiadku ruszyłyśmy dalej, ale ten odcinek szedł opornie, bo w Wolińskim Parku Narodowym ciągle gubiłyśmy szlak i przez to sporo czasu zmarnowałyśmy. Późniejsza trasa była mocno sentymentalna, bo jechałyśmy przez Dziwnów (weszłyśmy do CIULA i Madzia spotkała panią Ewę, z którą podeszłysmy na chwilę na wejście na plażę). 

Daleko już nie ujechałyśmy, bo widząc, że w Łukęcinie są dwie bazy harcerskie postanowiłyśmy spróbować szczęścia i zagadać o nocleg. Udało się przy pierwszym podejściu i to tak fajnie, że nawet nie musiałyśmy swojego namiotu rozkładać, bo harcerze jeszcze nie zjechali na turnus, a i ich namioty tak ;) A więc miałyśmy luksusowe warunki i nawet ciepły prysznic i prąd. Rano okazało się, że miałyśmy podwójnego farta, bo padało i nie musiałyśmy suszyć swojego namiotu. 

Syn komendantki obozu- Kacper pan prezes












60km na liczniku

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz