czwartek, 16 czerwca 2011

Jaga Cafe

ufff.. Kwestowanie to nie taka prosta sprawa.
Pojawiłyśmy się w Jadze uzbrojone w plakaty, ulotki, truskawki, laptop i skarbonkę. Ale wystąpiły nieprzewidziane przeszkody. Po pierwsze trafiłyśmy na pierwszy dzień sesji, więc ludzi mniej, a po drugie... bali się do nas podchodzić!! LOL serio, wchodzili, patrzyli kątem oka i odchodzili udając, że nas nie widzą. Ale przecież nie damy się tak łatwo spławić ^_^ Większość osób jednak brała ulotkę z linkiem na stronę obiecując, że zajrzą później. Zobaczymy, co z tego wyjdzie...Trzymajmy kciuki!
Przypominam chętnym, że nasza skarbonka będzie stała w Jadze do przyszłego piątku :)
A po wakacjach pokaz slajdów z wyprawy. Też w Jadze oczywiście.

Pod spodem parę fotek z Jagi: my, obsługa i klient.
                 Pan Grzegorz, Monia i Izka. Brakuje pani Agnieszki, ale nadrobimy to ;)
                                                Z zaskoczenia go!
                                             Co nas tak rozśmieszyło?
                                             Madzi sposób na zachęcanie ;)
                                        Nasz piękny rowerowy plakat.

3 komentarze:

  1. Pomysł idealny, życzę powodzenia i gratuluję odwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. 39 yr old Developer II Giles Newhouse, hailing from North Vancouver enjoys watching movies like Iron Eagle IV and Mushroom hunting. Took a trip to Heritage of Mercury. Almadén and Idrija and drives a Duesenberg SJ Roadster. sprobuj tutaj

    OdpowiedzUsuń